Poranny atak na podjazdy

Czwartek, 21 lipca 2016 · Komentarze(0)
Po nieprzespanej nocy mózg działa nie do końca poprawnie. Mnie pchnął do porannego pociągu a potem w góry. Umysł zaciemniony ale noga podawała, co zaowocowało dawno upatrzonym KOMem.

Rędzińską jechałem ze słońcem w plecy. Nie polecam.

Radlerek w Witkowie na stacji był nagrodą za wszelkie trudy, sen w pociągu zwieńczeniem dzieła :)

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa konag

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]